Lifestory

O jakości czyli dobre przyzwyczajenia

Ostatnio zostałam zaproszona do współpracy przy kampanii promującej jakość. Jakość wyśmienitych wędlin: kiełbasy krakowskiej suchej, kiełbasy podwawelskiej ekstra i kiełbasy żywieckiej wyprodukowanych w Systemie Gwarantowanej Jakości Żywności QAFP. Wiecie, że często piszę o jakości i dużo moich publikacji jest jej właśnie poświęcone: spędzanego czasu, wychowywania córek, wspólnego życia, wykonywanej pracy, tego co i w jakich okolicznościach jemy.

Po krótkim zastanowieniu doszłam do wniosku, że wszystko wskazuje na to, iż decyduje o tym powtarzalność. Powtarzalność rozumiana nie jako bezmyślnie i automatycznie wykonywana rutyna, ale jako dobre przyzwyczajenie. Czasem musi to być również restrykcja.

Co decyduje o tym, że ten sam hotel przy pierwszej wizycie nas miło zaskoczył, przy następnej rozczarował. Jak to jest, że to samo danie wykonane teoretycznie z tej samej kiełbasy podwawelskiej dziś smakuje tak, kiedy indziej zupełnie inaczej? Nastrój? Nie sądzę. Sposób podania? No cóż, nie do końca. Są hot dogi, które serwują w papierze gazetowym i smakują obłędnie, zawsze po nie wrócicie. Są też takie, które wyserwowane na srebrnej tacy nie ucieszą podniebienia. Więc co?

W przypadku jedzenia na pewno będą to składniki. Nie tylko to co musimy zważyć, połączyć, przyprawić i zamieszać. Również receptura na powstawanie, uprawę czy hodowlę „składników”. Wracamy tu do kwestii powtarzalności. Dbanie o zachowanie wg określonego sposobu w czasie hodowania, produkcji czy wytwarzania decyduje o ich jakości i smaku. Tak jest w przypadku wędlin jakościowych wytwarzanych w certyfikowanym systemie QAFP. System obejmuje cały proces produkcji takich wędlin. Najpierw jest certyfikowany hodowca, który dba o swoje świnie. Jakby to nie brzmiało, sprowadza się to do dbania o ich dobrostan, właściwe karmienie i warunki chowu, powtarzanie dobrych praktyk. Szacunek do tego co potem ląduje w zakładzie przetwórczym i staje się w końcu tym co zjemy my, co ląduje na naszym stole i czym karmimy naszych bliskich. Stałyśmy się coraz bardziej świadomymi konsumentkami, czytamy etykiety, bo staramy się dbać o siebie już na tym poziomie. Powiedzenia „jesteś tym, co jesz” nie jest pustym banałem.

Wędliny wytwarzane w certyfikowanym systemie jakości QAFP podlegają ścisłej kontroli, aby w efekcie końcowym trafiła na nasz stół tak, zdawałoby się prosta rzecz, jak kiełbasa, której jakość bezpośrednio przekłada się na smak potraw w których ją wykorzystamy.

Kampania, do której mnie zaprosili jej organizatorzy pt.: „Oda do jakości. Kompozycja wybornego smaku” ma na celu uświadomienie, że produkty wytwarzane w Systemie są produkowane w powtarzalny i kontrolowany sposób. Certyfikowane jednostki dbają o jakość, która towarzyszy całemu łańcuchowi ich produkcji. Za nią stoją zwykli ludzie, którzy dokładają starań, żeby każdego dnia trafił do nas sprawdzony produkt. To kompleksowe podejście to gwarant najlepszego smaku i jakości naszych posiłków. Trzeba o tym mówić, powtarzać i czytać. Wdrażać dobre przyzwyczajenia. Dowiecie się jeszcze więcej na stronie kampanii www.odadojakosci.pl.

Udostępnij: