Parenting

Ciąża! Kocham ten stan!!!

Doskonale pamiętam chwilę, kiedy na teście pokazały się dwie kreski. Ciąża! Ale czy na pewno? Może się pomyliłam? Szybko umówiłam wizytę, aby zyskać pewność. Każdego dnia poznawałam nowe pokłady emocji. Kto był w ciąży ten wie, że trudno o większą huśtawkę nastrojów – od euforii, po płacz. Mimo tego, kocham ten stan!

Ciąża

Dla mnie to był wyjątkowy czas i mogłabym chodzić w trzeciej i czwartej ciąży dla samego tego poczucia, że rozwija się we mnie cud. Dla tych kopniaków, kiedy brzuch podlega tylko sobie znanej grawitacji. Mam z okresu ciąży 14535338783 zdjęć i lubię do nich wracać. Doskonale też pamiętam, że wraz z pojawieniem się dwóch kresek w mojej głowie kłębiły się coraz to inne pytania. Czy będę wiedziała jak dbać o swoje dziecko? Czy będę potrafiła bezpiecznie wykąpać takie małe stworzonko? Co zrobię z ciemieniuchą, suchą skórą i innymi rzeczami, o których nie miałam pojęcia?

Każdy poród był inny. Za każdym razem się bałam, czy skończy się szczęśliwie. Bo w sumie to ani nie chodzi o płeć dziecka, ani o rodzaj porodu (i do dziś mnie śmieszą te kłótnie, czy lepsze matki rodzące naturalnie, czy te które poddały się CC). Za każdym razem chodzi tylko o jedno. Żeby dziecko było zdrowe i dobrze się rozwijało. I kiedy teraz, 7 lat od pierwszego spotkania z moją starszą córką, patrzę na nie każdego dnia, wzruszam się do granic możliwości. Serce bije mi mocniej, kiedy patrzę, że razem są najsilniejsze. Że każdego dnia tworzą wyjątkową i najsilniejszą więź. Miłość siostrzaną. Sama mam 3 siostry i wiem, co taka więź znaczy. Każda z nas jest inna, ale razem tworzymy coś wyjątkowego. Tak jak one. Dwie siostry. Tak samo się kochają, co kłócą o różowe plastikowe zabawki. Razem uczą się stawiać czoła emocjom i rozwiązywać konflikty. A mnie dane jest to przeżywać razem z nimi.

Miłość

Miłość sprawia, że dbamy o nasze dzieci. Nie tylko przytulając je, spędzając z nimi czas, ale też używamy najlepszych kosmetyków, czy zdrowo je odżywiamy. Jeśli chodzi o kosmetyki, jestem zawsze wierna sprawdzonym i dobrym produktom, które polecają inne mamy. Tak jest właśnie z kosmetykami La Roche-Posay. Współpracuję z tą firmą od dawna i z czystym sumieniem polecam ich kolejne produkty. Zuzia, jako wrażliwiec, miała problemy skórne, które łagodziły produkty La Roche-Posay. I wiem, że nie jestem odosobniona w tej opinii. Kiedy pokazałam na instagramie nowy produkt Lipikar Stick AP+, czyli sztyft przeciw podrażnieniom, masowo ruszyliście do aptek i pisaliście mi, że również darzycie te kosmetyki zaufaniem.

Podczas ostatniego spotkania marki La Roche-Posay, w którym miałam przyjemność wziąć udział, dowiedziałam się bardzo wiele na temat skóry niemowląt i dzieci oraz poznałam badania mówiące o tym, że produkty z gamy Lipikar AP+ zostały stworzone z myślą o najwyższym bezpieczeństwie i rekomendowane są już od pierwszych dni życia dziecka. Bardzo chciałabym się tą wiedzą podzielić z Wami, dlatego zapraszam Was TUTAJ.

 

Do wielkiego grona produktów La Roche-Posay dołączyły teraz balsam uzupełniający poziom lipidów Lipikar Baume AP+ oraz krem myjący przeciwko podrażnieniom i swędzeniu skóry Lipikar Syndet AP+. Do właściwej pielęgnacji skóry dzieci już od pierwszych dni życia właściwie nic więcej nam nie potrzeba.

Kremu myjącego Lipikar Syndet AP+ można używać do pielęgnacji skóry głowy, twarzy oraz ciała. Świetnie sprawdzi się również, jeżeli u Waszych pociech pojawiła się ciemieniucha. Dzięki swojemu składowi krem myjący jest delikatny dla skóry dziecka, nie szczypie w oczy i łatwo się spłukuje.

Po kąpieli niezwykle ważne jest zadbanie o odpowiednie nawilżenie skóry naszego maluszka! Skóra dzieci ma skłonność do suchości i podrażnień. Lipikar BALSAM AP+ odbudowuje i chroni barierę skórną. Mimo tego, że balsam ma bardzo bogatą konsystencję, rewelacyjnie się wchłania, a skóra jest cudnie nawilżona.

Z troską i miłością możemy dbać o to, co najważniejsze! O nasze dzieci!

A później możemy obserwować jak się zdrowo rozwijają, uczą codzienności i darzenia siebie miłością, którą najpierw odczuły od nas. W każdym naszym działaniu, dotyku i uśmiechu…

A Ty jaką masz super moc, mamo? :)

Udostępnij: